Szpileczki

Moda to więcej niż pasja

Apetyczne kąski

Macie ochote na apetyczne, a najlepiej truskawkowe buty ? Jest na to rozwiązanie – Iron Fist !!!!

Dla wszystkich tych, którzy pomyśleli, co to za głupoty piszę.. spójrzcie na foto poniżej.. czyż nie są apetyczne ?

 

Słodkie, kolorowe, urocze koturny jakich nie ma nikt. Wiem, że to szaleństwo kupić takie buty. W sumie założy się raz czy dwa, ale za to efekt jest niesamowity!!!

Wysokie czy płaskie

Wysokie czy płaskie oto jest pytanie. Lato, opalone ciała, piękne długie, odkryte nogi. Z jednej strony chcę wyglądać sexy, z drugiej liczy się wygoda. Postawić na wygląd sexy czy na luz ? Hmm.. po długich przemyśleniach stwierdziłam, że nawet w płaskich butach można wyglądać sexy, wystarczy np. założyć spódnice mini. Do tego jakieś fajne sandałki, poprzeplatane różnymi paseczkami, niezbyt proste, a raczej ozdabiane i efekt jest nawet niezły. No może nie taki jak w obcasach, ale przynajmniej wygodnie, można tańczyć, spacerować do rana, bez wracania do domu z szpilkami w ręku. Można czuć się swobonie zapominając o butach. W szpilkach jest inaczej, ciągle czujesz, że je masz na nogach, dopóty dopóki nie pękniesz i  je zdejmiesz. Coż, natura sama za siebie przemawia i rząda naturalnego położenia stopy.

Wniosek – zdecydowanie płaskie.

Regard

Miętowe baleriny

Mięta, pastele i ten cały cukierkowy szał, który ogarnął sezon wiosna lato 2012 sprawił, że zaczeły mi się podobać rzeczy, kolory, na które wcześniej nie zwracałam uwagi, uważałam  za niepraktyczne lub nie w moim stylu. Okazuje się jednak, że w takich kolorach odpowiednio dobranych można wyglądać świetnie lub ostatecznie pozwolić sobie tylko na delikatne dodatki.

Rezultatem takiej strategi mogą być np. miętowe buty. Kiedyś taki kolor na obuwiu poszedł by w mentalną odstawkę, a dziś jest oznaką wyrafinowanego gustu. Cóż nie mnie to oceniać, tak piszą styliści. Choć jedno jest pewne: o gustach się nie dyskutuje. Każdy ma swój i to on powinien być priorytetem podczas zakupów. Rady radami, ale instynkt na pierwszym miejscu.

Dla zakochanych w mięcie fashionistek znalazłam miętowe baleriny, bardzo eleganckie, bez kokardek, czyli proste i pastelowe- wszystko zgodne z głównym trendem sezonu.

Marka -Robert Clergerie

Yayoi Kusama & Louis Vuitton

Widzieliście już może tę cudną kolekcje japońskiej artystki Yayoi Kusama przygotowanej dla Louis Vuitton. Piękna jest. Nie zanam się na modzie, ale   rzeczy od tych największych projektantów zazwyczaj są jakieś udziwnione, skomplikowane i wogóle.. tym razem jest prosto, bardzo prosto, ale za to bardzo energetycznie !!! Te słynne kropki Yayoi Kusamy są takie dynamiczne, takie inne niż zwykłe kropki. Naprawdę niesamwite.

Yayoi Kusama & Louis Vuitton 2012

Coż można przewidzieć, że po takim sukcesie przyszły sezon będzie w kropki, a w sklepach będzie pełno inspiracji. Lubię kropki więc się cieszę. Super, były takie dynamiczne, takie ciekawe i takie hipnotyzujący jak te od Louis Vuitton i Yayoi Kusamy.

Pięciopalcowe buty, czyli czego to już nie wymyślą

Pięciopalcowe buty o nazwie Five Fingers wyprodukowane przez włoską firmę Vibram to nowoczesna propozycja do joggingu. Tak nowoczesna, że aż przenowoczesna moim zdaniem, a do gustu przypadły mi chyba tylko kolory.

Patrze i patrzę i wciąż mam wrażenie, że buty powiększyły i oszpeciły stopę, dosłownie ludzie w nich wyglądają jak kaczki. Wiem, wiem, zaraz powiecie, przecież chodzi o sport, a nie o paradę mody. No niby tak. Ale z drugiej strony, skoro producent zaleca by używać ich na samym początku z umiarem na twardej asfaltowej czy cementowej powierzchni,by przyzwyczaić stawy do  naturalnej amortyzacji,to po co mi takie buty ? Sorry, ale ile razy w roku uprawiamy bieganie na plaży ?czy też znajdzie się tak ogromny ogród o miłej trawce po stopami w którym mozna biegać w takich bucikach  bez ograniczen? Z drugiej strony trzeba wkładać każdy palec na swoje miejsce, a co będzie, jak ktoś ma np. środkowy większy od dużego ? buu.. takie buty raczej się nie sprawdzą, no chyba, że ktoś żyje w Itali, ma temperaturę nieprzekraczającą poniżej 15 stopni przez 9 miesięcy w roku i mieszka 50 m od plaży. U nas coś takiego jak ktoś kupi to pewnie, tylko profesionalny sportowiec.

Jest to moja prywatna opinia, Nie jestem sportowcem i pewnie nie jestem w stanie zrozumieć całej tej innowacji. Jeśli ktoś sie nie zgadza – rozumiem oczywiście :)

Crocs czyli buty, które kochają dzieci

Napewno każdy z was słyszał/ widział popularne klapki-chodaki zwane „kroksami” (od nazwy producenta Crocs). Kilka lat temu, kiedy pojawiły się na rynku pierwsze wrażenie było – brzydkie i plastkiowe -fuj.. kto by pomyślał, że najprostszy model, nic nadzwyczajnego, a tak bardzo pokochają go dzieci..

Podziele się z wami moimi spostrzeżeniami na temat dlaczego moim zdaniem dzieci tak kochają te buty :

- szybkie do założenia, nie ma niczego co trzeba wiązać, przyczepiać więc problem z głowy;

- plastikopodobne – czyli nie trzeba uważać, że się pobrudzą, że dziecko wejdzie w kałuże, że nasypie się piach, przecież są specjalne dziury do pozbycia się problemu bez zdejmowania butów :) chodzenie po mokrym to teraz nie problem , a tyle frajdy.. hahaha

- podsumówując buciki te są dla dziecka wcieleniem wolności i beztroski; I to chyba jest w nich najpiękniejsze;

Drogie są jak na klapki, ale powiem wam jedno, zaoszczędza się dużo czasu, na praniu, czyszczeniu i innym podobnym czynnościom, dzieci je uwielbiają, więc wole je , niż tysiąc innych piękniejszych, niewygodnych, uciążliwych butów. W końcu uśmiech dziecka i jego komfort jest najważniejszy ;

Baleriny metaliczny nosek

Metaliczne czy kolorowe ważne by w tym sezonie główną rolę w butach grały czubki – noski czy nazwijcie je jak chcecie. Mi osobiście podobają się najbardziej metalowe, błyszczące czubki. Nadają butom czegoś w rodzaju nowoczesności, czegoś innego niż dotąd. Myślę, że gdyby czubki były inne nie byłoby tego samego efektu.

Ja osobiście upatrzyłam sobie baleriny niebieskie z metalicznym, srebrnym czubem. Mają coś z elegancji i sportu połączonego razem, dzięki czemu satysfakcjonują mnie, nie chcę szpilek, nie chce addidasów, chcę coś co założe i do spódnicy i do spodni.

Marka Hip Model Semuite Blu

Patrzę i nie wierzę

Moda, modą,kreatywność kreatywnością, ale stworzenie balerin z kożuchem w środku wprawiło mnie w zdumienie.

Ani ten model nie zachwyca pięknem,ani praktycznością. Nie sądze by znalazł się ktoś kto założy je w zimie, ani ktoś kto założy kożuch na wiosnę.. hmm..ciekawi mnie jakie miało być przeznaczenie i użyteczność tego projektu ?

Niezniszczalne torby

Uwielbiam torby Kipling. I pora powiedzieć głośno, nie ma tak niezniszczalnej torby, jak te od tej marki!!!

Jestem fanką jednej torby! Co chcę powiedzieć ? Nie lubię zmieniać torebek, do każdej przywiązuję się jak do przyjaciółki, kiedy pojawiają się pierwsze oznaki zniszczenia zaczynam ubolewać aż do całkowitego jej rozdrcia czy innej formy „nieprzydatności”. Dopiero fakt, że coś się podarło, zepsuło, pękło zmusza mnie do zakupu nowej torby.

Jest jednak torba, która mnie zaskoczyła. Kilka lat temu kupiłam torbę marki Kipling. Spodobała mi się jej funkcjonalność, dobrze podzielone i rozmieszczone kieszenie, bezcenna smycz na klucze, mocne trwałe zamki.

Torba towarzyszy mi od lat wszędzie, przeżyła już chyba wszystko- od delikatnego traktowania, po siedzenie na niej czy pranie w pralce z wirówką. Przyznam się też szczerze, że zndziła mi się trochę ( w sumie ma jakieś 5lat – była piekielnie droga, ale sie wysłużyła, że ho hoo). Więc zaczełam ją używać w eskapadach na plaże. I nic, dalej jest w idealnym stanie. No może troszkę przybrudzona, ale wystarczy wrzucić ją do pralki. Nic nie podarte, żaden zamek nie urwany, żadna nitka nie odstaje. Coś niesamowitego.

Tanie kozaki

Czy wiedzieliście, że najlepsza pora na zakup markowych  kozaków to lato ?

Jeśli się zdziwiliście, to wiedzcie, że ja też.

Ostatnio odkryłam rzecz, która jest jasna jak słońce, logiczna, a ja do tej pory jej nie zauważyłam.

Wielkie marki, znane firmy, czy nazwijcie je jak chcecie, co roku wprowadzają nowe kolekcje. W przeciwieństwie do małych firm, sprzedawców na allegro, czy małych stacjonarnych sklepów, wcale nie zamierzają trzymać towaru do następnego sezonu. Dlatego latem możemy kupić buty zimowe po naprawdę fantastycznych przecenach. Jest to dla mnie mega odkrycie, gdyż co roku kupując porządne kozaki na zimę musiałam się liczyć z wydatkiem minimum 500-600 zł zwłaszcza na męskich członków rodziny, którzy to oczywiście byle czego nie załozą.

Latem w stacjonarnych sklepach towar zimowy jest schowany,człowiek zapomina o zimie, mrozie i o kozakach. Zaglądając do internetowego sklepu obuwniczego szczęka opadła mi, gdy zobaczyłam przeceny zimowych butów. Naprawdę warte uwagi. Zobaczcie sami:

Przykład 1 -jak widzicie zrobiłam skan  obuwia jednej tańszej marki i 3 bardzo cenione, ale i drogie firmy.

Czy myślicie, że w zimę kupicie takie kozaki za 111 zł? 470 zł?595 zł? i 308 ? Nie kochani, niestety w sezonie zapłacicie o wiele drożej.

Przykład 2- obuwie męskie: Czy myślicie, że kiedy zrobi sią zimno dostaniecie martensy za 300 zł lub takie trapery jak nr 3 i 4 za cos około 213 zł ? Niestety nie. A prawda jest taka, że te modele są tak uniwersalne, że nie znają sezonu i będą na pewno modne. Więc jeśli macie w domu mężów, synów , narzeczonych zamiast kupować kolejną parę letnich klapek, zaopatrzcie się w markowe buty na zmimę. Oszczędzicie kilkaset zł :)

źródło:www. spartoo.pl

Może nie mam racji, może wydam wam się śmieszna, ale uwierzcie, że mając np. 2 dorastających synów i męża, oszczędzając na każdej parze choćby 100 zł , wychodzi wam ile ??????? 300 zł.

Trzy stówy, które zostaną wam w kieszeni :)

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.